Posty

marazm

Moje samopoczucie jest mocno zależne od pogody. Zakładam, że jest to zjawisko powszechne. I zmiany w naszym klimacie zepsuły nam zimę. Przez pół roku jest ponuro. Stosunek dni słonecznych do pochmurnych jest dramatyczny. Ciemnawo i mokro. Ja bym tylko spał. Nie chce mi się nic. Zacząłem rozumieć mieszkańców północy co w noc polarną piją i popadają w depresję.   Zakładam, że to jest problem społeczny i ciekawi mnie dlaczego Państwa go nie rozwiązują. Technologia przecież może wszystko. Można przecież biuro albo dom przemienić w rozświetloną letnią plażę przy pomocy jakiś sprytnych lamp. Może będzie żarło prąd, ale jak dla mnie warto.     

czy to przejdzie

PIS ma duuuużo wyborców. Nie chce się zajmować ogólną analizą całej zbiorowości bo wszystko już na ten temat napisano.  Mnie interesuje wątek dla mnie osobisty. A mianowicie ci wieśniacy, którym PIS zrobił wodę z mózgu przy użyciu telewizji. Oni nie rozumieją za bardzo jak działa państwo i nigdy się polityką nie pasjonowali. Ale sączona latami nienawiść do Tuska i strach przed zmianami są ich myśleniu utrwalone. I co teraz będzie. Czy po nagłym odłączeniu tej kroplówki z jadem objawy ustąpią. Jak szybko? Obawiam się, że to może być złożony proces. Czy można go wspomóc. Czy  ja osobiście mogę coś zrobić w mojej skali micro.     

na barykady

Nie jestem wyrywny do protestów. Nie łatwo mnie wkurwić. Ale telewizja publiczna ma tu rekordy. A wszystko za sprawą moich współwieśniaków z Dasz. Oni sobie po robocie włączają telewizor a nic innego nie odbiera. I ta sącząca się latami propaganda i nienawiść robi spustoszenie w ich mózgach. Na słowo Tusk się cali trzęsą.  Ja bym na serio poszedł na Woronicza i pierwszy rzucił kamieniem. To jest zbrodnia na narodzie. Niech ktoś coś zorganizuje to się  na 100% przyłączę.  

powrót polityki

Skuszony informacjami prasowymi, że w Sejmie "się dzieje" włączyłem i ja telewizor. Potwierdzam. Jest wesoło. Hołownia, umiejętnie stosując ironię, ośmiesza nadęcie PiSu . Śmieszność jest chyba gorsza od pogardy i nienawiści. Jeżeli młodzież sobie zakoduje, że PiS jest partią obciachu, to jestem spokojny o przyszłość naszego pięknego kraju. Śmieszny kaczor jest bezpieczniejszy niż straszny kaczor.  

precz z reżimem sanitarnym

Obraz
Po raz kolejny pod moimi oknami przepłynął Marsz Niepodległości. Nic nowego. Na prawdę było masę ludzi w tym rodziny z dziećmi. Ale agresywne wulgarne okrzyki i walące petardy to nie jest według mnie dobra recepta na patriotyczne wychowanie tych dzieci. Na mnie robi to przerażające wrażenie mimo upływu lat. Z nowości tylko dwie ciekawostki. Nowa przyśpiewka:" Ruska kurwa - EU". Krótko na temat i wpada w ucho. Nowy transparent: "Precz z reżimem sanitarnym". Ależ ja to wdrażam w Daszach od lat. 

grzyby

Obraz
Pewnie uznacie mnie za seksistę, ale mężczyzna ma coś w swoim DNA co generuje frajdę z udanego polowania. Coś się mu wytwarza we krwi jak złapie rybę na wędkę albo znajdzie grzyba. Myślę, że to nie jest związane tylko z rywalizacją bo jak jestem sam w lesie to też to czuję. Mam. Znalazłem. Jestem super. Z wszystkich form polowania grzybiarstwo jest najbezpieczniejsze i najzdrowsze. Może te deptanie i rycie dla lasów nie jest takie super, ale w sumie społecznie to jest pozytywne zjawisko. Ja bym wycieczki szkolne zamiast do muzeum prowadził do lasu.    

wybory

Jestem szczęśliwy. Miałem przed Wyborami złe myśli za sprawą rozmów w mojej wsi. Oni tam mieli mózgi zryte przez TVP. Nie bardzo interesuje ich polityka. Nie rozumieją do końca jak działa Państwo i co my tam w tej Warszawie robimy (kradniemy). Ale włączają  telewizor pod wieczór, żeby w chałupie coś brzęczało. No i podprogowo im wczytano strach przed złym Tuskiem.  A wczoraj euforia. Prawda zaskoczyła nawet socjologów. Strategia PIS okazała się przeciwskuteczna. Strach zmobilizował ich elektorat. To prawda. Ale wkurzyli też niegłosujących. Pewnie taki młody wyborca nadal nie wie co to jest ten Sejm. Ale rzygał już tym pisowskim jadem i mu się ulało.  Poczytał w Internetach jak się głosuje i poszedł.