Posty

na barykady

Nie jestem wyrywny do protestów. Nie łatwo mnie wkurwić. Ale telewizja publiczna ma tu rekordy. A wszystko za sprawą moich współwieśniaków z Dasz. Oni sobie po robocie włączają telewizor a nic innego nie odbiera. I ta sącząca się latami propaganda i nienawiść robi spustoszenie w ich mózgach. Na słowo Tusk się cali trzęsą.  Ja bym na serio poszedł na Woronicza i pierwszy rzucił kamieniem. To jest zbrodnia na narodzie. Niech ktoś coś zorganizuje to się  na 100% przyłączę.  

powrót polityki

Skuszony informacjami prasowymi, że w Sejmie "się dzieje" włączyłem i ja telewizor. Potwierdzam. Jest wesoło. Hołownia, umiejętnie stosując ironię, ośmiesza nadęcie PiSu . Śmieszność jest chyba gorsza od pogardy i nienawiści. Jeżeli młodzież sobie zakoduje, że PiS jest partią obciachu, to jestem spokojny o przyszłość naszego pięknego kraju. Śmieszny kaczor jest bezpieczniejszy niż straszny kaczor.  

precz z reżimem sanitarnym

Obraz
Po raz kolejny pod moimi oknami przepłynął Marsz Niepodległości. Nic nowego. Na prawdę było masę ludzi w tym rodziny z dziećmi. Ale agresywne wulgarne okrzyki i walące petardy to nie jest według mnie dobra recepta na patriotyczne wychowanie tych dzieci. Na mnie robi to przerażające wrażenie mimo upływu lat. Z nowości tylko dwie ciekawostki. Nowa przyśpiewka:" Ruska kurwa - EU". Krótko na temat i wpada w ucho. Nowy transparent: "Precz z reżimem sanitarnym". Ależ ja to wdrażam w Daszach od lat. 

grzyby

Obraz
Pewnie uznacie mnie za seksistę, ale mężczyzna ma coś w swoim DNA co generuje frajdę z udanego polowania. Coś się mu wytwarza we krwi jak złapie rybę na wędkę albo znajdzie grzyba. Myślę, że to nie jest związane tylko z rywalizacją bo jak jestem sam w lesie to też to czuję. Mam. Znalazłem. Jestem super. Z wszystkich form polowania grzybiarstwo jest najbezpieczniejsze i najzdrowsze. Może te deptanie i rycie dla lasów nie jest takie super, ale w sumie społecznie to jest pozytywne zjawisko. Ja bym wycieczki szkolne zamiast do muzeum prowadził do lasu.    

wybory

Jestem szczęśliwy. Miałem przed Wyborami złe myśli za sprawą rozmów w mojej wsi. Oni tam mieli mózgi zryte przez TVP. Nie bardzo interesuje ich polityka. Nie rozumieją do końca jak działa Państwo i co my tam w tej Warszawie robimy (kradniemy). Ale włączają  telewizor pod wieczór, żeby w chałupie coś brzęczało. No i podprogowo im wczytano strach przed złym Tuskiem.  A wczoraj euforia. Prawda zaskoczyła nawet socjologów. Strategia PIS okazała się przeciwskuteczna. Strach zmobilizował ich elektorat. To prawda. Ale wkurzyli też niegłosujących. Pewnie taki młody wyborca nadal nie wie co to jest ten Sejm. Ale rzygał już tym pisowskim jadem i mu się ulało.  Poczytał w Internetach jak się głosuje i poszedł.   

krokodyl podlaski

Obraz
Janek jest jednym z moich kumpli w Daszach. Pracuje w nasycalni podkładów kolejowych w Czeremsze jako fizyczny, ale dorabia (bierze fuchy) jako stolarz/cieśla. To jest jego prawdziwa pasja. Lubi konstruować. Kupuje stare maszyny stolarskie i przerabia. Do pomocy ma trzech synów. To on zrobił grillowóz, na którym wędzę mięso. To on w mojej chałupie wymienił podwaliny. To on skręcił tak pięknie moją stodołę.  Janek w pracy natknął się na wybrakowaną belkę, która miała się stać podkładem. Zobaczył w niej krokodyla. Odkupił i przerobił. Dał mi w prezencie jako ławkę do ogniska. Robi furorę.    

poród

Obraz
Niespodziewanie w piątek wieczór byłem świadkiem cielenia się krowy u sąsiadki. Byłem lekko napity po popołudniowej wizycie Janka. Rozpaliłem sobie ognisko i czekałem aż Adam wróci do domu. Mieliśmy smażyć kiełbaski na kolację. Zapadł zmrok i nagle za płotem jakaś bieganina. Basi rzuciła do mnie "cieli się". Resztę mam na zdjęciach. W chwili samego porodu trzymałem krowę za rogi gdy Basia z akuszerem ciągnęli cielaka, więc nawet można powiedzieć, że pomagałem.  Przeżycie było mistyczne.