Przeszedłem COVID i nie chce mi się gadać z osłabienia. Wrzucę Wam parę fajnych fotek z Dasz z tego sezonu. Wybiorę takie co niosą za sobą jakąś treść lub emocje.
Dzieci się wyprowadziły. W biznesie szału nie ma. Wakacje opustoszyły Warszawę z mieszkańców. Żona nie pracuje. Zrobiło się nudnawo. W efekcie zaczęliśmy prawie codziennie szukać powodu, aby wieczorem wyjść na miasto. I okazało się, że tych powodów nie brakuje. Stolica przekształciła się w ciągu raptem 20 lat z zapyziałego PRL-owskiego brzydkiego miasta w jedno z najlepszych do życia miejsc w Europie. Jest zielono. Jest bezpiecznie. Jest ciekawie. Knajpy z całego świata. Dla tych co podróżują głownie dla lokalnych smaków powód do wyjazdu zniknął. Byłem w zeszłym roku w Uzbekistanie. Zasmakowało mi. No i znalazłem kilka uzbeckich knajp w Warszawie. W tym takie co Polaka nie spotkasz. Warszawa jest duża i ciągle się przebudowuje. Każdy spacer to odkrycie. Nowe place, nowe skwery, nowe budynki, nowe kwiatki. Do tego muzea, wystawy, koncerty.
Trudno w słowach oddać klimat Dasze. Poniżej krótki fotoreportaż z mojego siedliska i najbliższego sąsiedztwa. na przeciwko. ulica. owce Włodka. sąsiadki. moja drewutnia. moja stodoła. krowy Basi. moja chałupa. moja stodoła w lato. krowy Basi na popasie u mnie. Bizon Adama. za moim płotem. u Oli. u Pieti. dalsze kumy. u mnie. typowy sprzęcior. fura Adama. w gościnie u Włodka. tak se popalam.
Mój syn właśnie pojechał na półroczną wymianę studencką na Sardynię. Córka była dwa lata temu w Antwerpii. Ze wszystkich rozmów wynika, że jest to program wyjątkowo skuteczny jeśli chodzi o otwieranie młodych na inne kultury, systemy społeczne czy wartości. Problem jest tylko taki, że akurat studenci są i tak grupą, która jest raczej otwarta. Ja bym podobny program wymyślił dla młodych w ogóle. Może na początek dla maturzystów. Powiedzmy miesiąc ostatniej klasy przed maturą każdy uczeń w Unii spędzałby w innym kraju. Ucząc się języka lub geografii.
Komentarze
Prześlij komentarz