Przeszedłem COVID i nie chce mi się gadać z osłabienia. Wrzucę Wam parę fajnych fotek z Dasz z tego sezonu. Wybiorę takie co niosą za sobą jakąś treść lub emocje.
Jestem szczęśliwy. Miałem przed Wyborami złe myśli za sprawą rozmów w mojej wsi. Oni tam mieli mózgi zryte przez TVP. Nie bardzo interesuje ich polityka. Nie rozumieją do końca jak działa Państwo i co my tam w tej Warszawie robimy (kradniemy). Ale włączają telewizor pod wieczór, żeby w chałupie coś brzęczało. No i podprogowo im wczytano strach przed złym Tuskiem. A wczoraj euforia. Prawda zaskoczyła nawet socjologów. Strategia PIS okazała się przeciwskuteczna. Strach zmobilizował ich elektorat. To prawda. Ale wkurzyli też niegłosujących. Pewnie taki młody wyborca nadal nie wie co to jest ten Sejm. Ale rzygał już tym pisowskim jadem i mu się ulało. Poczytał w Internetach jak się głosuje i poszedł.
Coś złego narasta w naszym polskim społeczeństwie. Ludzie się radykalizują. Chodzą jacyś sfrustrowani. Nie wiem skąd się to bierze, ale dobrze się to nie skończy. Najlepszy przykład to ci społeczni pilnowacze granicy przed uchodźcami. Próbowali zatrzymać moje koleżanki wyjeżdżające po ognisku u mnie w Daszach ze wsi. Te wpadły w panikę (myślały, że to jakieś pijaki) i uciekły. Gości się rzucili na maskę. Mogły któregoś przejechać. Albo w panice rozbić samochód. Będzie z tego nieszczęście. Politycznie wygrywają na tym populiści. Ale przegrywa całe społeczeństwo. Przegrywa moralność i człowieczeństwo. Winę za to ponosi na pewno telewizja Republika. Mój kolega ze wsi odkąd zaczął oglądać to z miłego faceta zamienił się w ziejącego nienawiścią frustrata. Ale to pewnie nie jest praprzyczyna. Winę za to ponosi pewnie także Trump. On udowodnił, że można mieć w dupie poprawność. Liczy się tylko siła. Hamulce puściły. P.S: Chyba Duda przeczytał mój wpis bo zasugerował, ż...
Dzieci się wyprowadziły. W biznesie szału nie ma. Wakacje opustoszyły Warszawę z mieszkańców. Żona nie pracuje. Zrobiło się nudnawo. W efekcie zaczęliśmy prawie codziennie szukać powodu, aby wieczorem wyjść na miasto. I okazało się, że tych powodów nie brakuje. Stolica przekształciła się w ciągu raptem 20 lat z zapyziałego PRL-owskiego brzydkiego miasta w jedno z najlepszych do życia miejsc w Europie. Jest zielono. Jest bezpiecznie. Jest ciekawie. Knajpy z całego świata. Dla tych co podróżują głownie dla lokalnych smaków powód do wyjazdu zniknął. Byłem w zeszłym roku w Uzbekistanie. Zasmakowało mi. No i znalazłem kilka uzbeckich knajp w Warszawie. W tym takie co Polaka nie spotkasz. Warszawa jest duża i ciągle się przebudowuje. Każdy spacer to odkrycie. Nowe place, nowe skwery, nowe budynki, nowe kwiatki. Do tego muzea, wystawy, koncerty.
Komentarze
Prześlij komentarz