Posty

Chełmoński

Obraz
Byłem na wystawie Chełmońskiego w Muzeum Narodowym. Nie trzeba zachęcać bo ludzie walą. Stałem w kolejce. Nie muszę chyba tłumaczyć dlaczego mnie tematyka polskiej wsi fascynuje. Niektóre dzieła na prawdę są genialne.   Myślę, że w obecnych czasach przydałby się nam taki drugi Chełmoński. Ktoś kto udokumentuje odchodzącą właśnie na śmietnik historii malowniczość polskiej wsi gierkowskiej, która w latach siedemdziesiątych zajęła miejsce tej z obrazów mistrza. Zamiast konika Ursusik. Zamiast walonek gumiaki. Zamiast słomy na dachach azbest. Ale ten sam kult ziemi, spojenie z przyrodą i prymitywizm. Za parę lat nie będzie już żadnych chłopów. Zostaną tylko przedsiębiorcy rolni.          

Uzbekistan

Obraz
Te zdjęcia to z Uzbekistanu. Właśnie wróciliśmy z małżonką z 10-dniowej wyprawy.  Blog to nie jest dobre miejsce na taką relację, bo nie da się krótko nic wyjaśnić. Ani dlaczego tam pojechaliśmy, ani jak tam jest, ani jakie mamy wrażenia. Wszystko tam jest inne. Wróciliśmy przebodźcowani z mętlikiem w głowie. Przeżycie było genialne, ale żyć tam pewnie byśmy nie chcieli.    

Orient nieznany warszawiakom

Obraz

klimacik

Obraz
Bardzo ciężko snuć wątpliwości, że z tym zmianami klimatu to przesada, kiedy Wisła wyschła. Ja nie lubię ciepła, jako mors odkryłem uroki zimna i witam te zmiany z niechęcią. Generalnie to jako Polska mamy kupę szczęścia, że nie jesteśmy bardziej na południe. Dostosujemy się. Zamienimy się w Grecję. Gorzej mają Grecy którzy trafią na pustynię. Ale zmiany będą boleć. Szczególnie starych rolników, których nie stać na zakupienie nowych maszyn pod zmieniające się uprawy. W Daszach zboże sieją już tylko emeryci.  Obszarnicy już dawno kukurydzę. Ja wyhodowałem arbuza. 

zapraszam ponownie

Obraz
Już kiedyś zapraszałem wszystkich czytelników do przyjazdu do mnie do Dasz. Jest okazja by to zaproszenie odświeżyć. Zrealizowałem inwestycję o której myślałem już od dawna. W stodole wybudowałem antresolę. Półpiętro pokryte deskami. Na to rzucę słomę i będzie prawdziwe wiejskie spanie. Niezależne od domu i ode mnie. Ekologiczne i nostalgiczne. 

na Zachodzie bez zmian

Obraz
Byliśmy z żoną u znajomych w domu w Katalonii. Trzy dni podróży samochodem przez Niemcy i Francję. Trzy dni na miejscu w Hiszpanii i trzy dni powrotu. Każdy nocleg w drodze w innej małej miejscowości. Spacer po rynku, kolacja w knajpie. Przejazd przez całe miasteczko. Zdecydowanie muszę stwierdzić, że rozsiewane pogłoski o upadku Europy są przesadzone. W knajpach pełno. Wszystko zadbane. Nowe inwestycje. Autostrady remontowane i rozbudowywane. Korki. Odwiedziliśmy też parę miejsc, które znamy od wielu lat. Palavas we Francji gdzie jeździłem służbowo, czy Pals w Hiszpanii gdzie jest dom znajomych. O ile jeszcze 5 lat temu to i ówdzie było tam trochę zaniedbanych kamieniczek, posesji czy skwerków to teraz wszystko porobione jak w jakiś Niemczech. To gdzie jest ten upadek, gdzie te hordy migrantów czy bieda.        

miesiąc

Obraz
Dziś mija miesiąc od ostatniego wpisu. Wypada coś napisać. Niby wiele się działo w moim życiu, ale nie bardzo byłem w nastroju by się tym dzielić. Umarła mi teściowa. Umarł nagle mój najlepszy kolega z liceum. Syn się wyprowadza i szuka pomysłu na siebie na najbliższe kilka lat (zrobił licencjat). W robocie lekka plaża więc wypadałoby coś sprzedać. Córka szykuje się do obrony magisterki. Lekki stresik na każdym polu. Na szczęście każdy tydzień kończy się wypadem do Dasz a tam życie toczy się innym torem, blisko natury, prosto i bez obłudy.