Posty

słuszne oburzenie

Cały cywilizowany świat protestuje przeciwko atakom armii Izraela na Rafah. Słusznie. Bo jest tam masa ludzi, w tym dzieci, które przy okazji mogą zginąć. Ale czy żołnierze żydowscy atakują kobiety i dzieci? Nie, oni atakują terrorystów z Hamasu, którzy korzystają z tych biedaków jako żywych tarcz. I tu nachodzi mnie pytanie. Dlaczego ci sami oburzeni młodzieńcy nie kierują swoich protestów do Hamasu. Gdyby bojownicy nie chowali się za placami dzieci, wyszli gdzieś na pustynię stoczyć walkę z wojskiem Izraela to dzieci byłyby bezpieczne. Ani w Cambridge ani na MIT nie widziałem protestów przeciwko tchórzowskiej postawie Hamasu.        

majówka

Pan Bóg wspiera Polskę w ugruntowaniu nowej świeckiej tradycji. Majówka. Pogoda murowana. Mam znajomych co mają dom w Hiszpanii. Jedyny okres w roku gdzie pogoda jest lepsza tu niż tam to właśnie początek maja. Przetestowali to wiele razy. To fenomen, który przeczy rachunkowi prawdopodobieństwa. Początki majówki to ewidentnie PRL-owskie pochody. Mam parę zdjęć z dzieciństwa z okresu Gierka. Zawsze słońce. Zawsze krótkie gatki. Zawsze uśmiech na twarzy. Do tego doszedł 3 maj. Do tego doszedł grill. Polacy w biesiadowaniu zawsze byli dobrzy. Wesela, Komunie, Święta. A przy majówce dodatkowo dochodzi świeże powietrze. No i można samemu dobrać towarzystwo. I stroje niedbałe. Wszystko się zgrywa w idealną formę wiosennego rytuału, który Polakom odpowiada.        

jestem złodziejem

Mam za sobą kolejną podobną dyskusję z moimi przyjaciółmi ze wsi. Przy kiełbasce i flaszce. Temat wraca co pewien czas jak bumerang mimo, że jest kontrowersyjny i staramy się go unikać. Pewnie was to nie dziwi, ale oni każdego kto ma więcej pieniędzy uważają za złodzieja. A ponieważ ja wpadam w tą kategorię to im się to kłóci z obrazem jaki zbudowali sobie w bezpośrednich relacjach. Stąd kontrowersje. Nie chcą szczerze gadać, ale ja ich ciągnę za język bo sprawy nierówności społecznych od dawna leżą mi na sercu.  Zacznijmy od faktu bazowego. Dla nich jedyna prawdziwa praca to praca fizyczna. Intuicyjnie tam się rodzi wartość a tak zwani umysłowi biorą potem udział w dzieleniu tego co wytworzą rolnicy i robotnicy. W mieście sami złodzieje. Nawet rolnicy co mają po 50 ha to złodzieje. Pracodawcy to złodzieje. Oni w to powszechnie wierzą. Nie znają się na ekonomii. Nie wiedzą jak działa gospodarka. Czują się dymani.  Dlatego nasze rozmowy są tak trudne. Poznali mnie na tyle, że w...

Święta

Obraz
Pomiędzy pokoleniem naszych rodziców a nami zdarzyła się zmiana ustroju i ogromny skok cywilizacyjny. A jednak najważniejsze kulturowe rytuały przejęliśmy. Założyliśmy małżeństwa. Pomeblowaliśmy domy. Posłaliśmy dzieci na Pierwszą Komunię. Obchodzimy Święta. I teraz rozmyślam o następnym pokoleniu. Rosnącym bez telewizji, bez gazet i ze smartfonem przed nosem. Czy im się będzie chciało piec mazurki. Czy oni zaproszą nas kiedyś na Śniadanie Wielkanocne. Czy pomalują jajka. 

komfort

Mój syn obronił dziś pracę licencjacką. Córka w czerwcu będzie robiła magisterkę. Dzieci stają się dorosłe i niezależne. A ja zauważyłem o siebie ogromny wzrost ogólnego wyluzowania. Po prostu zniknął codzienny stres. Taki który od lat towarzyszył mi niejako w tle. Związany z odpowiedzialnością za całą rodzinę. Tak to interpretuje choć człowiek do końca nigdy nie wie co mu w głowie siedzi. Może to jakiś inny mechanizm. Że na ten przykład na starość zmądrzałem. Albo na tyle zgłupłem, że przestałem widzieć zagrożenia. 

rolnicy

O tym, ze rolnicy są wkurwieni wiem najlepiej bo z nimi gadam u mnie na wsi. Oni mają w pompie Zielone Łady i wojnę na Ukrainie. Nie rozumieją globalnych mechanizmów rynkowym i nie to ich wpienia. Wymalowali je sobie na sztandarach bo ktoś im tak podpowiedział. Ich wkurwiają ceny. Dwa lata temu sprzedawali pszenicę w skupie po 1800 PLN za tonę. A dziś po 600 PLN. A ich główne koszty czyli paliwo i nawozy wzrosły w tym czasie o ponad 50%. No i sobie teraz wyobraźcie, że wam pensja w dwa lata zmalała trzy razy a żarcie i czynsz wzrosły o 50%. Sam bym zablokował A2. Oczywiście oni więcej ciągną z dopłat niż z produkcji. Ale na samej produkcji są mocno w plecy. I poczuli się niepotrzebni. Czyli zagrożeni wyginięciem. 

nomadowie

W wyniku zbiegu różnych wydarzeń zacząłem planować na wakacje wyjazd do Uzbekistanu. Szczególnie interesują mnie dwa antyczne miasta: Samarkanda i Buchara. Ale tak na prawdę głównym celem jest zapoznanie się z kulturą ludów Azji Środkowej - ludów turkijskich. Mało kto zna to pojęcie i wie, że wszystkie ludy nomadyczne tego regionu są ze sobą spokrewnione etnicznie, kulturowo i językowo. Ich historia jest fascynująca a realia życia super egzotyczne. Dużo na ten temat czytam i odkrywam zupełnie nowe światy. Jadę we wrześniu. Jak ktoś chce się przyłączyć to zapraszam do wspólnej wyprawy. LOT obsługuje bezpośredni przelot z Warszawy do Taszkentu. A potem pociąg.